Zaczęło się od prostego pytania: jak mogę sobie ułatwić życie, nie ryzykując zdrowiem i bezpieczeństwem dziecka?
Najpierw był pomysł. Potem szkice, próby, prototypy – a później długie lata testowania, rozmów z fizjoterapeutami, badania norm bezpieczeństwa i ich zlecenia, rejestracja patentu. Robiłam to wszystko sama – jako mama, która często między jednym karmieniem a drugim, musiała pas szyć na stole w kuchni. Ale wierzyłam, że to ma sens. Tak własnie powstawał mój pas do noszenia dzieci i marka Nolino.
Nie miałam wielkiego zaplecza. Ale miałam przekonanie, że takich rodziców jak ja jest więcej. I że jeśli mogę choć jednej osobie ulżyć w codziennym zmęczeniu – to warto.
Dziś Nolino to coś więcej niż pas. To opowieść o wytrwałości, o tym, że z chaosu macierzyństwa może narodzić się siła. To także społeczność rodziców, którzy chcą być blisko – ale bez bólu, przeciążenia i frustracji.
Wierzę, że mój pas do noszenia dzieci Nolino, może być realnym wsparciem dla innych rodziców.
Czym wyróżnia się Nolino
Nie udaję kogoś, kim nie jestem. Jestem mamą. Wiem, co to ból rąk, zmęczenie, płacz i brak siły. Dlatego mówię wprost – o trudnościach, emocjach, realnym życiu. I właśnie z tej autentyczności powstał Nolino.
Wierzę, że dobre rozwiązania nie muszą być skomplikowane. Pas do noszenia dzieci Nolino można założyć w kilka sekund, bez wiązania, klamr, kursów. Jest dla każdego – nie trzeba być ekspertem, żeby poczuć ulgę.
Pas do noszenia dzieci Nolino pomaga trzymać dziecko blisko – ale też pomaga rodzicowi być bliżej siebie. Bo mniej bólu, mniej frustracji = więcej czułości, więcej cierpliwości, więcej spokoju.
Nolino powstało z prawdziwej potrzeby – nie z trendu. Chciałam stworzyć coś, co naprawdę ułatwia codzienność: zakładanie butów, noszenie dziecka po schodach, wynoszenie fotelika. Bez marketingowej ściemy. Tylko realne wsparcie.
Nie każdy chce chusty. Nie każdy lubi nosidła. Nie każdy ma siłę nosić dziecko cały dzień. I to jest okej. Nolino to alternatywa, nie konkurencja. Wierzę, że rodzice powinni mieć wybór – i wsparcie w każdej decyzji.
Dla mnie ten pas do noszenia dzieci to nie tylko produkt. To symbol. Symbol tego, że nawet w chaosie macierzyństwa można stworzyć coś wartościowego. Że z bezsilności rodzi się siła. I że mama też może budować, nie tylko dawać.
Produkty zaprojektowane z myślą o bliskości, wygodzie i bezpieczeństwie.
opinie